OPOWIADANIA I WIERSZE

Opowiadania i wiersze > Wiersze > Pozostałe > Chmurka, cz. I

Chmurka, cz. I

Chmureczko czarniutka, co padasz codziennie,
Długo gromadziłaś w sobie tą energię,
By wreszcie uderzyć piorunem swym ostrym;
Chcesz spalić już wszystkie na ziemi te mosty.
Lecz jednak jest w Tobie woda taka czysta.

Pamiętasz? Pamiętasz! Twa pamięć wieczysta.
Pamiętasz, jak byłaś kiedyś taka biała,
Malutka i śliczna, po prostu wspaniała?
Chłonęłaś tą wodę całymi litrami,
Cieszyłaś się coraz większymi miarami.
A radość ta wielka; dnia nigdy nie było,
Żeby w Ciebie wody świeżej nie wstąpiło.
Ja Ci nie broniłem tej wody pobierać,
Bo szczęście Twe moim – ja chciałem Cię wspierać.
Ja nawet do Ciebie dwa razy wzleciałem.
Ach, żebyś wiedziała, jak szczęściem pałałem,
Gdy na sobie czułem dotyk delikatny,
Gdy mnie otuliłaś, oplotłaś porwawszy,
Gdy mogłem przytulić i miękkość Twą poczuć...
Nigdy nie zapomnę z ów czasu tych odczuć!
I żaden już ogień piorunem wzniecony
Nie spali mych wspomnień z chwil z Tobą spędzonych.

Leżałem na ziemi, patrzyłem do góry,
Ty byłaś szczególna, nie jak inne chmury.
Dzięki temu Ciebie zawsze znajdowałem
Wśród innych na niebie, Ciebie odróżniałem.

I nagle coś trzasło, miara się przebrała.
Biel swą utraciłaś, cała pociemniałaś.
Chłodem gdzieś powiało. Nie rozumiem tego.
I siebie wciąż pytam: Dlaczego? Dlaczego?
Czy z powodu tego. Że tak wiele dałem
Tej wody chłoniętej Ci nie żałowałem?
Czy może dlatego, że się w górę wzbiłem
I swą obecnością spokój Twój zmąciłem?
A może przyczyna tego jeszcze inna?
Jam pewny jednego: Nie sama Tyś winna!
Więc powiedz mi, Chmureczko, czemu płaczesz teraz?
A płacz ten w ulewę straszliwą się zmienia.
I widzisz to wszakże, lecz przestać nie możesz.
Ja błagam: się nie smuć, bo to nie pomoże!
Nie wiń siebie, Chmureczko, za to, co się dzieje,
Bo wina i moja, że leje i leje.

Cóż to za ironia: Ty płaczesz, bo płaczesz.
Czy sądzisz, że Tobie płaczu nie wybaczę?
Ja Ciebie zapewniam, ten deszcz jest potrzebny!
To właśnie bez niego byłbym teraz biedny.
A że piorun z Ciebie czasami gdzieś ciska,
Nie przejmuj się tym tak! Choć wiesz, żeś mi bliska
I boisz się strasznie, by mnie nim nie zranić.

Lecz to nie jest powód, by te mosty palić,
Po których ja biegnę za Tobą wytrwale.
Zrozum, że muszę. Nie straszne mi wcale
Losu przeciwności, ogień oraz woda,
Bo tego jednego byłoby mi szkoda,
Gdybym Ciebie stracił. Ach bym nie wybaczył
Sobie tego wtedy, żem możność utracił,
Może po wsze wieki, Ciebie zobaczenia.
Ta myśl mnie wciąż trzyma, nie daje wytchnienia.

Ach, ja już nie mogę, już tracę swe siły.
Me nogi za Tobą tak długo goniły.
Czemu mi uciekasz, dlaczego odchodzisz?
Dlaczego, no powiedz, dlaczego to robisz?
Jesteś coraz mniejsza, w oczach mizerniejesz
Chociaż deszcz ten z Ciebie coraz mocniej leje.

Gliwice-Żory-Opole 30.10-14.12.2004 r.

Dedykowane dla: Sandruni - Moja Czarniutka Chmurka, o której nigdy nie zapomnę! Sandruś dla Ciebie przynajmniej za to, co dzięki Tobie zyskałem. Trudno, że nie chcesz o mnie pamiętać i najchętniej byś mnie zabiła. Ja będę pamiętał dalej.

Pozostałe części:
Chmurka, część II
Chmurka, część III

Sandra Gałuszka
Informacje o tekście
Powiązane linki:Wróć
[Komentarze] | Share Podziel się
Data dodania:14 grudnia 2004 01:01
Tekst czytano:840 razy
0,18/dzień
Ocena tekstu:
5,33 (3 oceniających)
(Kliknij właściwą gwiazdkę, by oddać głos)

Uwaga! Wszystkie teksty na tej stronie są mojego autorstwa i objęte są prawami autorskimi! Kopiowanie, publikowanie lub cytowanie w całości bez wiedzy autora - ZABRONIONE! [Dowiedz się więcej o prawach autorskich]

Strona istnieje od 25.01.2001
Ta strona używa plików Cookie
Reklama  
archive To tylko kopia strony wykonana przez robota internetowego! Aby wyświetlić aktualną zawartość przejdź do strony.
Ładowanie...

Optymalizowane dla przeglądarki Firefox
© Copyright 2001-2017 Dawid Najgiebauer. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia aktualizacja podstrony: 22.09.2014 12:17
Wszystkie czasy dla strefy czasowej: Europe/Warsaw