BLOG

Subskrybuj kanał blogu

KatalogiWpisAchronologicznyTematycznyPoczytnościPopularnościOcen

Mit tajemnicznego samoczynnego przyspieszania samochodów czyli jak nie tracić głowy i zatrzymać pojazd w krytycznej sytuacji

środa, 15 września 2010

Kilka dni temu znów media obiegła informacja o wypadku, którego sprawcą jakoby był... samochód! Na szczęście nasze samochody w większości jeszcze są prostymi, mechanicznymi konstrukcjami, gdzie prawdziwe samoczynne przyspieszenia nie są prawie w ogóle możliwe. A w niedalekiej przyszłości nawet systemy hamulcowe nigdy nie zostaną pozbawione fizycznego sprzężenia pedału z układem hamulcowym przy kołach.

Skąd więc te mity? A no podobnie jak w większości przypadków, strach ma wielkie oczy. Będąc pod wpływem silnych emocji ludzie potrafią wymyślać niestworzone historie. To stąd biorą się opowieści o duchach, UFO i tym podobnych zjawiskach, które są tylko wymysłem wyobraźni, która próbuje ukryć niewiedzę człowieka o czymś. Łatwiej opowiedzieć i wytłumaczyć coś, czego nie rozumiemy, budując barwne, fikcyjne, choć wiarygodne opowiadanie, niż powiedzieć "nie rozumiem" i próbować dociekać wyjaśnienia tego, co zaszło.

Zaczęło się od samoczynnie przyspieszających samochodów marki Toyota. Wadą okazał się blokujący pedał gazu... Żeby było śmieszniej - blokował się on najczęściej o dywanik o niewłaściwej długości. Takiego zjawiska można łatwo doświadczyć w każdym samochodzie - wystarczy kupić dość sztywny, gruby dywanik, którego długość będzie tak dopasowana, że wciśnięty do oporu pedał gazu idealnie pokryje się swoim kantem z krańcem dywanika. Zablokowanie gwarantowane. A wystarczy nieco słabsza sprężyna odbijająca, by tak już pozostał ten pedał. Ot całe tajemnicze zjawisko. Swoją drogą to samo może stać się ze sprzęgłem ;) Pedał hamulca najczęściej nie dochodzi do samej podłogi.

Jest jeszcze i inne wyjaśnienie, którego sam byłem niejednokrotnie świadkiem. Jedno z takich zajść miało miejsce gdy mieszkałem w Opolu. I w jakimś tam małym udziale także sprawcą. Otóż przechodziłem sobie przez przejście dla pieszych. Samochód zatrzymał się przed przejściem będąc ustawionym dokładnie między nim a skrzyżowaniem. W tym momencie jadący w przeciwną stronę a skręcający w lewo pojazd ruszył. Jako, że nie przewidział najwidoczniej zatrzymania się auta jadącego z przeciwka - ściął pięknie swój skręt tak, że zahaczył bokiem o stojący i przepuszczający mnie pojazd. I pewnie wielkiej tragedii by nie było, gdyby po prostu się zatrzymał. Lecz zamiast tego było słychać potężny ryk silnika na maksymalnych obrotach. Starszy kierowca najzwyczajniej w świecie wysprzęglił silnik, lecz zamiast nacisnąć hamulec - deptał do oporu pedał gazu. W połączeniu ze znacznym wzniesieniem skończyło się to, że przerysował sobie calutki bok samochodu, a stojącemu urwał zderzak. I to wszystko przy prędkości może z 5km/h. Pewnie powiedział, że samochód sam przyspieszył. ;)

Domyślam się, że podobnie było w ostatnim wypadku, jaki odbił się głośnym echem w mediach. Starszy mężczyzna wjechał w grupę ludzi wychodzących z kościoła. Za przyczynę uznano awarię pojazdu. Lecz nie chce mi się wierzyć, by stracił on zarówno hamulec zasadniczy jak i pomocniczy w jednej chwili. Najzwyczajniej w świecie musiał pomylić pedały hamulca i gazu!

Sam widziałem, jak podczas nauki jazdy współucząca się ze mną myliła hamulec z gazem. I idę o zakład, że gro wypadków spowodowanych było właśnie taką pomyłką. Ot, cała filozofia mitycznych potworów, które rozpędzają się bez naszej kontroli.

A przecież wystarczy nie popadać w panikę. Po pierwsze zasadniczy układ hamulcowy jest tak silny, że bez problemu jest w stanie zablokować koła i zdusić silnik. Szczególnie, gdy ten pracuje na wysokich obrotach, kiedy to ciśnienie spalin doskonale wspomaga hamowanie. Więc w każdej sytuacji wystarczy tylko nacisnąć na hamulec i po krzyku. Choćby pedał gazu w tym samym czasie był wciśnięty do oporu - silnik nie da rady pokonać siły hamulców. Proponuję ciekawskim mały test - ruszamy na pierwszym biegu i lewą nogą naciskamy na hamulec (byle nie, gdy ktoś jedzie za nami! ;) ). Jeśli ktoś nie zdusił silnika - niech lepiej uda się do mechanika. A przecież na pierwszym biegu się nie jeździ. A właśnie tam moc silnika w największym stopniu przekazana jest na koła. Jeśli przy pierwszym biegu zdusimy silnik bez problemu, to na czwartym czy piątym taki manewr to pikuś.

No ale załóżmy, że z jakiegoś dziwnego powodu hamowanie nie jest możliwe. Mamy za to drugą broń - wystarczy odciąć zapłon. Przekręcamy kluczyk, gasimy silnik i gotowe. Oczywiście tylko o jedną pozycję, gdyż w przeciwnym wypadku uruchomimy blokadę układu kierowniczego! Opór wyłączonego silnika może za szybko nas nie wyhamuje, ale na pewno nie będziemy przyspieszać.

Mało tego. Jeśli dysponujemy samochodem z ręczną skrzynią biegów, jakich w Polsce jest większość, to wystarczy wysprzęglić silnik i choćby ten pławił się w paliwie to w żaden sposób nie spowoduje przyspieszenia. Wtedy tylko wystarczy posiłkować się hamulcem ręcznym i wkrótce pojazd też się zatrzyma. Nie wiem, czy da się to zrobić w samochodach z automatyczną skrzynią biegów, gdyż bodajże tam bez zatrzymania nie ma możliwości ustawienia biegu jałowego. Jeśli ktoś ma ten wynalazek - niech podzieli się informacją!

Jak więc widać są trzy sposoby na unieruchomienie pojazdu w sytuacji, gdy układ napędowy odmawia współpracy i gna do przodu wbrew naszej woli. Wystarczy tylko nie wpadać w panikę i mądrze zareagować. A także nie mylić pedałów ;) Ale to każdy kierowca powinien mieć we krwi... Gorzej, jak ktoś wyjeżdża samochodem tylko w niedzielę do kościoła oddalonego o 2km od domu i nie tylko myli hamulec z gazem, lecz na dodatek panika uniemożliwia mu jakikolwiek skręt kierownicą o poprawieniu swego błędu ułożenia nogi nie wspominając (lub nie używając lewej, gdy np prawa utknie między pedałem a ścianką).

Informacje o wpisie
Powiązane linki:Wróć
[Komentarze] | Share Podziel się
Wpis czytano:117 razy
0,05/dzień
Ocena wpisu:
6,00 (2 oceniających)
(Kliknij właściwą gwiazdkę, by oddać głos)

Pozostałe wpisy

DataTytuł wpisuCzytańOcena
niedziela, 20 sierpnia 2017Przepisy drogowe - znane, nieznane - część XIV - O hierarchii znaków
Tematyka: drogi, kodeks drogowy, prawo, przepisy, ruch drogowy
2 (1,29/d)
sobota, 8 kwietnia 2017Czy potrafisz korzystać z wyposażenia samochodu? - o bezpieczeństwie w razie zdarzenia na drodze
Tematyka: bezpieczeństwo, doświadczenie, ruch drogowy, tragedia, wiedza, wypadek
103 (0,76/d)
czwartek, 26 stycznia 2017Autostradą przez kraj...
Tematyka: bezpieczeństwo, drogi, katastrofa, kodeks drogowy, mgła, przepisy, ruch drogowy, technika jazdy
89 (0,43/d)
środa, 28 grudnia 2016Odnawialne źródła energii - czy jest zielono?
Tematyka: ekologia, elektroenergetyka, środowisko
57 (0,24/d)
piątek, 4 listopada 2016Kuriozalne pomysły na zmiany w przepisach ruchu drogowego
Tematyka: bezpieczeństwo, kodeks drogowy, kontrola, nagroda, polityka, prawo, przepisy, ruch drogowy
95 (0,33/d)
czwartek, 6 października 2016Ta zła Unia!
Tematyka: ekonomia, państwo, pieniądze, podatki, polityka
82 (0,26/d)
niedziela, 11 września 2016Przepisy drogowe - znane, nieznane - część XIII - czego brakuje w polskich przepisach
Tematyka: bezpieczeństwo, drogi, kodeks drogowy, prawo, przepisy, ruch drogowy
81 (0,24/d)

Podobne wpisy

DataTytuł wpisuCzytańOcena
czwartek, 4 czerwca 2015Mądre samochody? Głupi sprzedawcy!
Tematyka: bezpieczeństwo, doświadczenie, drogi, fizyka, komputery, kontrola, motoryzacja, niewiedza, postęp
59 (0,07/d)
piątek, 6 stycznia 2012Święto Trzech Króli czyli nasza wiedza o historii
Tematyka: czas, historia, nauka, niewiedza, pisanie, wiedza
98 (0,05/d)
środa, 8 czerwca 2011O czym to ja miałem...
Tematyka: człowiek, elektronika, informatyka, ludzie, matematyka, nauka, niewiedza, pamięć, postęp, społeczeństwo, wiedza
46 (0,02/d)
wtorek, 17 maja 2011Kiedy nastąpi koniec świata?
Tematyka: fizyka, geografia, nauka, niewiedza, tragedia, życie
299 (0,13/d)
czwartek, 27 stycznia 2011Chcemy badać kosmos, nie znamy samych siebie...
Tematyka: nauka, niewiedza, zdrowie
36 (0,02/d)
sobota, 4 września 2010Pseudoekologia - część druga (samochody z napędem elektrycznym a ekologia)
Tematyka: ekologia, elektroenergetyka, fizyka, motoryzacja, nauka
216 (0,08/d)
poniedziałek, 19 lipca 2010Drogowa myśl inżynieryjna
Tematyka: drogi, humor, motoryzacja, nauka, ruch drogowy
81 (0,03/d)

Strona istnieje od 25.01.2001
Ta strona używa plików Cookie
Reklama  
archive To tylko kopia strony wykonana przez robota internetowego! Aby wyświetlić aktualną zawartość przejdź do strony.
Ładowanie...

Optymalizowane dla przeglądarki Firefox
© Copyright 2001-2017 Dawid Najgiebauer. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia aktualizacja podstrony: 2.11.2014 21:27
Wszystkie czasy dla strefy czasowej: Europe/Warsaw